enamorada
liczba publikacji: 260
liczba punktów: 2720

Valentines

Zmyłam z twarzy max factora, zaczesałam włosy grzebieniem made in China (dostałam go swojego chłopaka) i zdjęłam z siebie bieliznę Etam, którą sama sobie kupiłam.
- Kochanie podrap mnie walentynkowo po plecach. – Nie lubi tego, a ja tak.
Traktuję już jego członka jak członka rodziny, więc położyliśmy się nago, żeby móc świętować bez skrępowania. Kiedy nie mieliśmy już na sobie żadnej marki, rozmawialiśmy o rzeczach przyziemnych. Udekorowaliśmy sobie talerzyk stojący przy łóżku pralinkami, whiskaczem i moczyliśmy dzioby raz tu, raz tam.
- Napisałam dla ciebie wiersz kochanie. - Wypaliłam w pewnym momencie. Lubię pisać, on nie.
- Wolałbym harleya i moczenie pióra w czymś innym. – Krople potu wystąpiły mu na czole. Wstydził się mojego pisania.
Wiersz kończył się słowami „Wolę już samą różę, którą możesz uciąć z krzewu przed domem, ale będziesz się wstydził sekatora w ręku”.
- Trochę pogięty ten wiersz – odsunął się ode mnie.
- Masz na myśli kartkę?
- Mam na myśli twoje gangliony na nadgarstku, które od tego pisania tworzą ci się na łapach, a to przeszkadza w drapaniu. Czuję na sobie te bulwy w trakcie smyrania.
Nie mogłam powstrzymać kołatania tego cholernego serca.
- Ofiarowałem ci zakupy z max factora i różę zerwałem z krzewu blisko marketu. Czego ty jeszcze chcesz? – Wstał , drapnął whiskacza i praliny, przesiadając się na fotel.
- Kochanie, usiadłeś dupą na czekoladkach.
- Zjemy, nie ma bólu. - Skierował nagle wzrok na Etam, które leżało na podłodze. - Wyglądasz z tej odległości jak porno-gwiazdka.
Dwa razy mi nie mów. Ponieważ zbieram materiały do swoich wierszy, dlatego dalszą część wieczoru nagrałam na kamerę. Chciałam uchwycić te wszystkie słowa i pieszczoty. Zapewniam was, że nie było w tym głębi. Była w tym tylko elastyczność. Grzmocił mnie za ten wiersz pasem z piórkami, krzycząc; Spalę te twoje wiersze!
- Mam duplikat. – Pokornie odpowiadałam, przywiązana do łóżka, przypominając sobie wszystkie pięćdziesiąt twarzy, które tego wieczoru pokazał mój ukochany.
Następnego dnia nienawidziłam siebie i jego . Chciałam go wypchnąć przez okno albo napisać o tym wiersz, ale moja inspiracja stawała się coraz bardziej odrażająca. Stworzyliśmy jeszcze pięćdziesiąt takich filmów przez kolejne pięćdziesiąt wieczorów, ale wpadły w niepowołane ręce. Powiadają na mieście, że zżarł je Internet. Inni twierdzą, że hollywoodzki producent. Jeszcze inni, że powstał już z tego film.
Wiem,
że ta prośba stanie się przyczyną kłopotów
bo jest wyrazem mojej próżności
nie kupuj mi niczego więcej
bo wszystko od ciebie już mam
nie będę kłamać; nie do końca
będę się cieszyć tylko z jednej róży
Powstaną jednak kolejne odcinki scenariuszy erotycznych na podstawie moich wierszy. Chociaż tej sceny z różą reżyser nie ogarnął.
Wyświetleń: 34  |  Dodano: 2020-02-14 15:07  |  Punkty od użytkowników: 0
Dodaj komentarz
Tylko dla zalogowanych
Wyślij wiadomość
Tylko dla zalogowanych
Dodaj tekst do ulubionych
Dla wersji rozszerzonych
Oceń publikację
Tylko dla zalogowanych
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!


 
Zobacz również
Mozaika czyjegoś życia
poezja 2020-04-04 08:43
Elżbieta Walczak tomik poetycki "Krótkie scenariusze o życiu".
Księga Rodzaju 39,13-15
pozostałe 2020-04-03 15:26
"I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi, bo przyczyną wszelkiego zła jest brak wiedzy biblijnej,...
Księga Rodzaju 39,10-12
pozostałe 2020-03-30 15:59
"I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi, bo przyczyną wszelkiego zła jest brak wiedzy biblijnej,...
akademia

Projekt i wykonanie: a3m agencja internetowa