mander
liczba publikacji: 24
liczba punktów: 1125

Ortodoksja

Ortodoksja pochodzi ze zbiorku "Mroczne Średniowiecze". Wprawdzie catarina swoją opowieścią sprawiła, że zapanował w tym dziale pewien szczególny klimat, nie mniej jednak zdecytowałem się wkleić moją wierszo-historyjkę właśnie tutaj, żeby pewien młody, zdolny, dobrze zapowiadający się, polski pisarz, nie zadawał więcej durnych pytań. Przesłanie wiersza jest dość proste: czego to ludzie nie zrobią dla pieniędzy (to na wypadek gdyby pewien wybitny znawca poezji miał problem z interpletacją).


 


Rzeka płynie z jednej strony,
Z drugiej wielkie jest urwisko,
A na wzgórzu zamek stoi,
Wielkie stare to zamczysko.

Książę z żoną tutaj mieszka.
Lecz majątek to ruina.
Jedną córkę jeszcze mają,
Los im pożałował syna.

Sprzedał książę co mógł sprzedać:
Wszystkie cenne dzieła sztuki,
Za granicę córkę wysłał,
Aby brała tam nauki.


Patrzy książę, a na drodze,
Która na ich tu jest wzgórzu,
Jakiś powóz do nich jedzie,
Za nim wielkie kłęby kurzu.

Szóstka koni ciągnie powóz,
A dokoła tłum rycerzy.
I zmierzają wprost do zamku,
Do bramy, co jest we wieży.

Książę myśli gorączkowo:
Czy cud jaki był na świecie ?
Poznał kto powozem jedzie,
Jego córka jest w karecie.

Powóz staje w kłębach kurzu,
Cud dziewczyna zeń wysiadam
Rzuca ojcu się na szyję,
I tak cicho doń powiada.

Głos ma miły, lecz w nim dzwoni,
Delikatna wstydu nutka:
- Musisz wiedzieć drogi ojcze,
  Żem jest teraz prostytutka.


Książę pada na kolana.
Drze w rozpaczy z głowy włosy.
Krzyczy , szlocha i złorzeczy,
Wydziera się wniebogłosy .



-Czym że jeszcze los okrutny,
 Mnie starego dziś zaskoczy?
 Jak ten ciężar dźwignąć zdołam?
 Jak ja ludziom spojrzę w oczy?

- Ależ ojcze, radzę sobie.
  Mam już pałac i karocę,
  Mam już służbę i rycerzy,
  Ciebie z mamą też ozłocę.

  Gdyby zamek odbudować,
  Przyszła ojcze ci ochota,
  Tu pieniądze są na remont,
  Oto skrzynia pełna złota.


Książę myśli intensywnie.
Ręką drapie się po głowie.
- Niech raz jeszcze moje dziecko
  Kim zostało ? Niech no powie.

Córka oczy opuściła,
A w jej głosie wstydu nutka,
- Więc powtarzam drogi ojcze,
  Jestem teraz prostytutka.

- Wybacz córuś, że przez chwilę,
  Zdanie złe o Tobie miałem.
  Wszystko dobrze ! Jam przygłuchy...
  Protestantka zrozumiałem.

Wyświetleń: 2879  |  Dodano: 2011-10-11 17:19  |  Punkty od użytkowników: 4.5
Dodaj komentarz
Tylko dla zalogowanych
Wyślij wiadomość
Tylko dla zalogowanych
Dodaj tekst do ulubionych
Dla wersji rozszerzonych
Oceń publikację
Tylko dla zalogowanych
Komentarze
wyświetl:1

 
Zobacz również
Leitmotiv z
poezja 2017-05-19 14:54
po prostu o miłości...
Wykop - absurdy socjlizmu
recenzje 2017-05-13 15:49
„…Biada ludom, co własne mordują proroki… -jak powiadał poeta. Długa jest lista zmuszonych...
Przetrwać noc
powieść 2017-05-12 13:25
Powieść „Przetrwać noc” zawiera elementy fikcji politycznej, ale nie zabrakło w niej również...
druk

Projekt i wykonanie: a3m agencja internetowa