catarina
liczba publikacji: 508
liczba punktów: 4377

e-bookowy pisarz w Polsce, to człowiek szalony - Wywiad z Marcinem Brzostowskim

Katarzyna Krzan: Debiutował Pan w Internecie i nadal Pan w nim funkcjonuje jako autor poczytnych książek. Skąd ta wiara w siłę sieci?  


Marcin Brzostowski: Dzień dobry i na początek lekkie sprostowanie, gdyż debiutowałem bardzo dawno temu i to w tradycyjny sposób, czyli „na papierze”. To była jedna z pierwszych książek na polskim rynku wydawniczym poświęcona dylematom pracy w korporacji, a książka nazywa się „Pozytywnie nieobliczalni”. Ale rzeczywiście, większość moich książek opublikowałem w formie e-booków, czyli w Internecie. Co więcej, uważam, że to dobry ruch, a przyszłość czytelnictwa wydaje się być bezpośrednio związana z cyfrowym światem. E-booki są wygodne w użyciu, a to co najistotniejsze, to łatwość w ich dostępie dla czytelnika oraz cena. Moje e-booki nie przekraczają ceny 10 zł i myślę, że to jest OK. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś normalny godził się na to, aby płacić za książkę 30 albo 40 złotych. Nadszedł w końcu czas, aby pokazać tzw. papierowym wydawnictwom, że można się bez nich obejść. Żegnajcie…  


KK: Czy Pana zdaniem ebooki zastąpią w końcu książki papierowe? Wiem, ze to często zadawane pytanie, warto jednak poznać opinię autora, który poznał rynek publikacji elektronicznych od strony twórcy publikującego w różnych wydawnictwach…  


MB: To prawda, publikowałem swoje e-booki już w trzech wydawnictwach (nie licząc ponadto tzw. wydawnictw papierowych). Dlatego myślę, że jeszcze wszystko przed nami, a czas zweryfikuje obecnych wydawców (niektórym życzę szczęścia). Natomiast, co do książek papierowych oraz e-booków, to nie mam żadnych wątpliwości, że już za kilka lub kilkanaście lat będziemy czytali wyłącznie z czytników, tabletów czy komputerów. Świat idzie do przodu i bardzo dobrze! Ponadto niezwykle istotna będzie moim zdaniem cena. Tzw. papierowe wydawnictwa to molochy, które utrzymują prezesów, członków rad nadzorczych, sekretarki… a to potem przekłada się na cenę książki, która w tej chwili w Polsce jest nie do przyjęcia. W grę jeszcze wchodzą koszty dystrybucji, ale i one są o wiele niższe w przypadku e-booków (przynajmniej mogą i powinny być). Dlatego przyszłość, to książka elektroniczna (e-book), a książki papierowe będą po postu czymś ekskluzywnym (drogim). Oczywiście, że będą istnieć, ale już nie w takim wymiarze jak dzisiaj.  


KK: Proszę opowiedzieć o swojej drodze twórczej. Jak to się zaczęło i co Pan ma jeszcze w planach.  


MB: A to dobre! Pyta mnie Pani o prehistorię, gdyż uprawiam flirt z literaturą od 10 lat. A zaczęło się jak zwykle, czyli przypadkiem. Rozpadł mi się zespół (Elvis Prędzej) i coś trzeba było ze sobą zrobić. Niepokorny jestem od dziecka i nie za bardzo przepadam za otaczającą nas rzeczywistością, dlatego pierwsza książka wyszła „sama z się”. Opisałem w niej znany mi świat młodych prawników, którzy z tzw. realem mają niewiele wspólnego, a ich życie to dla mnie porażka. Dodałem do tego fabułę i tak wyszła książka. Potem z duszą na ramieniu zaniosłem ją do uznanego pisarza, Pana Andrzeja Zaniewskiego, a ten wydał wyrok. Potem już poszło samo… Dzisiaj mam na koncie osiem tytułów (większość to e-booki), a ostatni z nich to „Zemsta kobiet”, lekki kryminał dla ludzi z dystansem do siebie oraz otaczającej ich rzeczywistości. A w planach… co najmniej trzy lub cztery tytuły oraz… ale to niespodzianka!  


KK: Czy w Polsce ebookowy pisarz ma szansę na odniesienie prawdziwego sukcesu? Czym on jest Pana zdaniem? Czy to wysokie zarobki czy pochlebne opinie czytelników?  


MB: Póki co, e-bookowy pisarz w Polsce, to człowiek szalony, którym nie warto zawracać sobie głowy. Nawet nie warto czytać jego książek. Prawdziwy polski pisarz, to ktoś, kto wydaje na papierze, bez względu na to, czy to literatura czy chłam ostatniego sortu. W chwili obecnej nie szanuje się ludzi pióra, którzy wydają książki elektroniczne. To w opinii tzw. ogółu oraz pisarzy papierowych (na szczęście nie wszystkich) grafomani, których traktuje się z przymrużeniem oka. Jednak jestem pewien, że w najbliższych latach to się zmieni. I nie za sprawą rozwoju intelektualnego, ale z przyczyn merkantylnych. Jeśli ludzie będą kupowali w większości książki elektroniczne, to tym samym zmieni się stosunek „społeczeństwa” do pisarzy publikujących w formie e-booków. Wtedy będziemy mogli mówić o sukcesach, zarobkach, jachtach oraz kolorowych drinkach ze słomką. Ja piszę, bo lubię i na razie nie wyobrażam sobie, abym mógł zarzucić ten grafomański proceder.  


KK: Jak Pan ocenia jakość usług wydawniczych na naszym rynku?  


MB: Szczerze mówiąc, słabo się na tym znam, ale serdecznie kibicuję wydawcom książek elektronicznych. Większość z nich to ludzie poważni i godni szacunku. Świat książki, to w moim przekonaniu świat książki elektronicznej, globalnej i ze względu na cenę, ogólnie dostępnej. Jestem przekonany, że ludzie zawsze będą chcieli czytać literaturę. Nie wolno jednak zamykać oczu na rozwój technologiczny. Dlatego zachęcam wszystkich do czytania e-booków. To nieprawda, że e-book, to coś gorszego. Te książki też piszą ludzie, którym na czymś zależy i potrafią składać literki do literek, aby powstało coś sensownego i godnego istnienia. Po prostu – czytajcie e-booki! Dziękuję za rozmowę i że poświęciła mi Pani swój czas.  


KK: To ja dziękuję.

Wyświetleń: 1151  |  Dodano: 2012-05-22 08:37  |  Punkty od użytkowników: 0
Dodaj komentarz
Tylko dla zalogowanych
Wyślij wiadomość
Tylko dla zalogowanych
Dodaj tekst do ulubionych
Dla wersji rozszerzonych
Oceń publikację
Tylko dla zalogowanych
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!


 
Zobacz również
"Pokaż mi horyzont"
opowiadania 2017-08-19 17:55
Fragment opowiadania Elżbiety Walczak ze zbioru "Nienasycenie" - premiera w listopadzie
"Zadzwoniła śmierć jak wybawienie"
opowiadania 2017-08-17 16:50
Fragment opowiadania Elżbiety Walczak "Zadzwoniła śmierć jak wybawienie" pochodzi ze zbioru opowiadań...
Kilka prostych słów do matki
poezja 2017-08-12 00:22
Mamo, dzieckiem Twym zawsze chcę być W Twych ramionach płakać, w Twych ramionach śnić Tyś skałą...

Projekt i wykonanie: a3m agencja internetowa